sobota, 16 lipca 2016

Trochę się teraz zmieni.




W życiu potrafią zaskoczyć różne rzeczy i osoby. Ciąża, chłopak z pierścionkiem, pies wylatujący na drogę pod samochód. Mnie zaskoczyła choroba, miały być wycięte migdałki, miały być powiększone węzły chłonne od infekcji, miało być dobrze po wycięciu węzłów do badań histopatologicznych, miała mi się polepszyć hemoglobina od natki pietruszki.

Wtedy doktor usiadł ze mną i moimi rodzicami i nas zaskoczył. To białaczka. Jest piątek w poniedziałek zapraszam do szpitala, niestety za szybkę.

Te 3 dni chociaż wtedy mijały szybko, teraz dopiero wiem jak potrzebne były. Trzeba powiedzieć rodzeństwu, przyjaciołom, chłopakowi. Każdy pokazuje kompletnie inną reakcje. Jedno jest wspólne przerażenie i okropna niewiedza. Spędzić czas z rodziną, tą krew z krwi i tą przybraną. Dużo ciepła, miłości dobrych uczynków, lecz w dalszym ciągu okropne przerażenie. I moje odczucie, zmęczenie ciągłe zmęczenie. Chodzeniem, rozmowami, samym siedzeniem.

Poniedziałek, czekamy na przyjęcie. Idziemy na górę, przemiłe pielęgniarki zdziwione, że ktoś przyszedł do nich, w końcu z wielkim uśmiechem. Ja strach, teraz się uśmiecham, ale co jak wejdę i zobaczę chore osoby. W końcu ja też jestem chora, też tak będę wyglądać, ale to nic. Teraz siedzę i poznaję swojego doktora. Zaraz obok siada znajoma twarz i uspokaja, że tutaj się mną zajmą. Dziękuję Maćku, że masz tak cudowną siostrę i dzięki Tobie ją poznałam. Doktor o coś pyta, ktoś mi sprawdza ciśnienie, pani pielęgniarka o coś się mnie pyta, cudowna Ania mnie przytula, Mama czeka parę kroków dalej. A mi się chce do toalety, zaraz rozerwie mi pęcherz, lecz dalej się trzymam z UŚMIECHEM na ustach ! Chwila moment i w końcu ulga, toaleta. Haha.

W końcu ostatni buziak z Mamą biorę manatki i wchodzę. A tam ! Normalni ludzie, uśmiechnięte kobiety, chętnie wytłumaczą jak będzie. Nie będzie, źle tylko smak stracisz. I włosy, ale smak gorszy. Uwierzyłam.

Wtorek zaczął się chemią "fryzjerem". Już wiem, że włosy wypadną na bank, ale to nic. Potem znowu rodzina i lekarz. Następna informacja to ostra białaczka szpiku, bracia muszą zrobić badania. Będzie przeszczep. Czekamy.

Środa, czwartek, piątek to przyzwyczajanie się i niestety pożegnanie z moim GURU od chemii, tęsknię.

Teraz jest sobota wieczór i dalej wierzę, że dużo można zdziałać samym pozytywnym nastawieniem.

Dużo czytania, bo temat trudny. Dużo pisania, bo temat trudny. Urywam wątek i zapraszam na następny post, bo jestem zmęczona. Co jest niesamowite, że w dalszym ciągu jestem szczęśliwa, codziennie z UŚMIECHEM. Jutro też go nie zabraknie :)

20 komentarzy:

  1. Ja tak konkretnie, jako krewny osoby, która również chorowała na białaczkę - pamiętaj, że bardzo, bardzo ważne jest, abyś ze wszystkich możliwych sił starała się, aby nie złapać żadnego przeziębienia. Żadnych przeciągów, stania w oknie, kontaktów z osobami z katarem! Ubieraj się cieplutko, nie przemęczaj i dbaj o zdrowie z całych sił, bo Twój układ odpornościowy będzie teraz mocno zajęty. Wracaj do zdrowia ślicznotko i trzymaj z takim nastrojem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, właśnie wczoraj miałam okazję odczuć gorączkę 38,6 niestety przez zapalenie w buzi. Strach był na szczęście rano gorączki już nie było, a ja mimo, że w nocy musiałam się dwa razy przebrać to budziłam się z uśmiechem i nie zdejmuje teraz czapki z głowy. Nastrój trzyma się dalej :*

      Usuń
  2. There is a hope.. http://www.bravemykayla.com/ check history of the Girl who win battle with this tragic illness.. Cannabis Domine :/
    Znasz mnie, spotkalismy sie raz u Ciebie,Lukasz mnie zwą, Dagmara know me.. Błagam o Twe wyzdrowienie w jakikolwiek mozliwy sposób.. pozdrawiam ciepło dobry humor Cię uzdrowi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, niedługo będę zdrowa ! :)

      Usuń
  3. Usmiechnieta- bo jesteś moim kochanym słoneczkiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż Cię nie znam ,jestem całym sercem z Tobą, jesteś wspaniała dzielna osoba, dasz rade :* !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiara potrafi zdziałać wiele, a Ty wygrasz tą walkę! :) Życzę Ci pogody ducha, zdrowia i siły, a przede wszystkim wygranej walki ! <3 Polecam Ci książkę Reginy Brett "Bóg nigdy nie mruga" oraz "Jesteś cudem" pomogą Ci utrzymywać ten uśmiech do końca wygranej ! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo na pewno sprawdzę ksiązki, czymś trzeba też wspomagać umysł ! :)

      Usuń
  6. Poczytaj kochana o witaminie b17 ;) chemia chemią, bardzo wyniszcza organizm mimo pozytywnego myślenia. Poczytać nie zawzkodzi.

    Powodzenia!! trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytam, dzięki za podpowiedzi jak narazie naprawdę się przydaja ! :)

      Usuń
  7. Co moge powiedziec...trzymaj sie dziewczyno i wracaj do zdrowia! Nie znam Cie, ale bede obserwowal na biezaco :) R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję walczę z całych sił ! :)

      Usuń
  8. Hej Ania! Po pierwsze, bardzo wiele osob wstrzasnela informacja o tym, ze tak sie u Ciebie potoczylo. Poznalam Cie kiedys dosc bardzo przelotnie, ale jak wiesz, Lublin jest maly i kazdy siebie zna - lepiej lub gorzej. Zycze Ci, zeby Ci ten usmiech nie schodzil z buzi, dasz rade, bo wiara to juz polowa sukcesu. Ale musze Ci tez przyznac, ze wiele osob tez przestraszylas i zmusilas do rutynowych badan, wiec juz zrobilas cos dobrego dla innych - mam nadzieje, ze inni tez cos zrobia dla Ciebie i oddadza Ci troche potrzebnej krwi :) sama niestety nie moge. Jesli bedziesz miala chwilke a przede wszystkim znajdziesz na to sile - czy zechcialabys opowiedziec jak to wszystko sie zaczelo, jakie mialas wyniki badan? Pozdrawiam, zycze duzo sily!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, bardzo mnie cieszy, że ludzi ruszyło to do działania ! Napiszę post o tym co się ze mną działo :) Tylko będzie to od mojej strony jak się czułam nie będę pisała o wynikach badań itd. bo się na tym po prostu nie znam <3

      Usuń
  9. Jesteś wielka i tyle.Jesteś silniejsza od choroby i to widać. Trzymam kciuki i dopinguje !

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak sie czujesz? Moze jakis wpis? Trafiłam przypadkiem na ten post ale tak mnie poruszył ze musze wiedzieć jak sie teraz czujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jutro będzie nowy! Spokojnie, czuję się świetnie, robię zakupy na wyjazd na przeszczep ! :)

      Usuń